[moje 5 groszy]Masz Golfa? Należysz do „tłumu bez ambicji…”

Witajcie Moi Drodzy!

Oto mój pierwszy wpis z serii [moje 5 groszy]. Na debiut zasługuje komentarz z YouTube, obok którego nie mogłem przejść obojętnie. Czytałem już tych komentarzy naprawdę wiele, ale te(n) są po prostu wyjątkowe w swoim rodzaju. Określanie kogoś stosunków płciowych, dzieci i życia na podstawie posiadanego przez kogoś samochodu to już totalna ciemnota. Ale zacznijmy od początku…

Ponad rok temu w YouTube trafiłem na oficjalną reklamę popularnego, niemieckiego samochodu Volkswagen Golf III. Według mnie reklama świetna! Oryginalna i co najlepsze – „kupuje mnie„. Rzadko kiedy jakaś reklama przyciąga moją uwagę, szczególnie samochodów, ponieważ większość tych reklam jest taka sama i bezpłciowa. A ta jest taka inna – zobaczcie sami!

Obejrzeliśmy sobie reklamę – bardzo fajnie, teraz przejdźmy do sekcji komentarzy, bo tam znajdziemy coś „bezpłciowego„. Jednak takie komentarze przyciągają moją uwagę – w tym wypadku dokonał tego oto ten wpis:

„Co to jest golf?????  „…jest to niemiecka myśl techniczna w 6 generacjach… z czego pierwsza jest dla starszych panów, druga dla młodych niedoświadczonych chłopaczków, trzecia jest do wożenia kartofli i wszechobecnego lansu pod dyskoteką, na nowych ledowych postojówkach i neonach (na polskiej wsi dominują wersje: GTiTDiVR6VFTSDVDSriDiDiGPSLPGNASAZSRRHDIHDMIJTDM i inne bon jovi, a wszystkie są w LPG albo ropojady) czwórka to dla podstarzałych panów którzy potrafią dostrzec piękno, finezję i niepowtarzalność w powielanej konstrukcji i linii nadwozia, piątka jest dla farmerów którzy wyjechali kłaść kafelki w Irlandii i wracają właśnie bo już wszystko wyłożyli kafelkami , a szóstka jest jeszcze nie osiągalna dla paprykowych maniaków ale już wkrótce sezon się zacznie…”                                                                                   hehehe”

Sam główny komentarz jakoś nie wywołał we mnie jakiś większych refleksji – dopiero po przejściu do odpowiedz zauważyłem kolejne wypociny tej osoby. Udowodniły mi one, że autor tych wpisów jest prymitywny i zastanawiałem się tylko, jak on funkcjonuje w codziennym życiu… Przeczytajcie sami:

Patrzysz do przodu – stary golfik, do tylu – golfik 1.6d, w lewo – golfik 3, w prawo golfik kombi, normalnie jakis koszmar, swiat opanowany przez bezplciowa stonke dla nudnych ludzi ktorzy podniecaja sie swoim brakiem gustu, smaku i poziomu, takie wiesmaki od furmanek po awansie spolecznym i skoku technologicznym 🙂

tanio, praktycznie, brzydko, bezplciowo. Taki maja sex, samochod, takie zycie, takie mieszakania,  takich partnerow, takie dzieci. Auto dla ludu, czytaj dla tlumu bez ambicji bez kasy bez polotu bez finezji, dlatego sprzedaja ich miliony milionow 🙂

Czytając już takie komentarze nie mogłem siedzieć bezczynnie – musiałem działać! Moja odpowiedź była taka:

Ja uważam, że Ty jesteś bezpłciowy oceniając ludzi po tym, jaki posiadają samochód. Kwestia gustu, co, kto lubi. Ja cenię sobie Golfa, że jest mały, tani w utrzymaniu oraz daje zadowalające osiągi. Nie każdy czuje się spełniony posiadając samochód z najwyższej półki (marki itp.) Komuś wystarczy taki bezpłciowy, mały gruchot dla ludu zwanym „Golf”… I to nie oznacza, że taki człowiek jest bez kasy, ambicji – jego wartości skupiają na czymś innym, niż tym, jaki posiada samochód.  Jeszcze nie zdziwiłbym się, jak byś był zatrudniony u osoby, która jest właścicielem takiego samochodu.

Na YouTube zmalałem tylko jeden swój komentarz do tego wpisu – choć pamiętam, że było ich tam troszkę więcej – szczególnie odniosłem się do tej drugiej odpowiedzi. Może zostały po prostu usunięcie… nie wiem. Ale jak nie ma tam – to napiszę to jeszcze raz, tylko tym razem na blogu. Jak wygląda moje spojrzenie na tok myślenia tego człowieka? Odpowiem na to pytanie poniżej.

[moje 5 groszy]

Myślę, że ocenianie innych ludzi na postawie tego jakie posiadają wartości materialne – szczególnie samochodu, to trzeba mieć naprawdę niskie wartości nawkładane do głowy. Jak pisałem w moim komentarzu – jednych spełnia szczęśliwa, zdrowa rodzina i dla takich osób wystarczający jest rower, zaś są ludzie, dla których Ferrari w garażu, którym wyjeżdżają tylko w niedzielę do Kościoła powoduje szczyt ekscytacji i czują się spełnieni w swoim życiu. Jednak ten Pan wyżej poleciał grubo, bo ocenia posiadaczy Golfa gusta, a nawet dość głęboko życie prywatne – począwszy od dzieci kończywszy na stosunkach płciowych.

Taki maja sex, samochod, takie zycie, takie mieszakania,  takich partnerow, takie dzieci.

To mi od razu na myśl nasuwa się pytanie: – To gdzie ten człowiek żyje? Chyba w swoim wyimaginowanym świecie, a w nim: willa z garażem, w którym stoi Ferrari w benzynie do pełna zatankowane, z okna widzi ocean (zwany „Wisła”), jego życie jest usłane różami, na jego konto wpływa co miesiąc kilku-zerowa wypłata, jest też kochająca żona, dzieci to anioły, a jego seks nie ogranicza się tylko przy zgaszonym świetle.

A tak na serio – według mnie to po prostu dno i wodorosty – a… i jeszcze metr szlamu. Udowodnił to odpowiadając na mój komentarz przy tym obrażając mnie:

Jest elita, jest tlum. Tlum jak wspomniales lubi male, tanie, zadowalajace, i to nie kwestia gustu fajansiarzu, tylko jego braku, to dla takich jest tanie piwo w biedozie, znaczy sie male tanie zadowalajace piwo dla ludzi spelnionych inaczej heheheh

To po prostu pokazało, że jest upośledzonym umysłowo osobnikiem, którego najlepiej przydałoby się leczyć (o ile się da). Można wywnioskować, że jest totalnym egoistą myślącego tylko o sobie, „że jego ego jest najważniejsze” pomijając przy tym proste powiedzenie: – O gustach się nie dyskutuje. No ale czego można się po „takim czymś” spodziewać.

Co do samego samochodu i ich posiadaczy: Uważam, że bardzo dużo osób wybiera właśnie np. Golfa nie dlatego, że są „bez ambicji bez kasy bez polotu bez finezji„, tylko dlatego, że jest to samochód nie do zajechania. Za bardzo małe pieniądze można go kupić, tani w utrzymaniu i eksploatacji, no i daje nieprzeciętne osiągi jak na samochód z takiej półki. Sam producent skierował ten samochód do grupy odbiorców tzw. „tłumu” – oczywiście nie mam tutaj na celu obrazić kogoś. Posiadacze takich samochodów mogą pieniądze, które muszą zainwestować w samochód mogą zainwestować w swoje inne cele, marzenia, które pozwolą ich spełnić. Ja uważam, że najważniejsze są „wspomnienia, bo ich nikt nam nie zabierze„, zaś samochód – owszem. Stracić go bardzo łatwo.

Troszkę się rozpisałem… ale i tak zawsze mam myśl, że czegoś nie napisałem – no ale, nie wszystko da się tak łatwo napisać, jak się myśli.

Teraz pytanie do Was! Jak myślicie, czy ocenianie kogoś po tym, jaki posiada samochód jest prawidłowe? Czy faktycznie osoba posiadająca Golfa należy do „tłumu bez ambicji bez kasy bez polotu bez finezji„? A może po prostu zgadzasz się ze mną bądź też w jakiejś kwestii masz inne zdanie? Zapraszam do udzielania odpowiedzi w komentarzach!

2 komentarze

  1. Witaj
    Zadałeś pytanie -Czy ocenianie kogoś po tym, jaki posiada samochód jest prawidłowe? Moja odpowiedź brzmi NIE. To jest tak samo jak z wyglądem człowieka- „jednemu podoba się matka, drugiemu babka”. Wygląd zewnętrzny nie świadczy o człowieku, ani często o zasobności jego portfela…..

    • Ha-ha-ha 😀 A się uśmiałem czytając ten komentarz!
      „jednemu podoba się matka, drugiemu babka” – nie wiem jak mam to interpretować… heh! Ale ja swoje wiem.
      Zgodzę się z Tobą Kaja Kajka, że wygląd czy posiadane rzeczy materialne to nie prawidłowa oceniania do tego, czy człowiek jest wartościowy czy też nie…
      Dziękuję za komentarz! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *