Czy warto uczyć się języków obcych? Jaki język obcy wybrać do nauki?

O tym, że nauka obcego języka to same korzyści dla naszego mózgu odkryli nie jedni naukowcy. Osoby, które potrafią posługiwać się dwoma językami lepiej radzą sobie z wieloma zadaniami naraz, lepiej rozwiązują zadania werbalne czy szybciej dopasowują się do wymagających warunków. Tego mógłbym wymieniać jeszcze troszkę i ciut ciut. Ale jak wygląda sytuacja w praktyce (czyt. „w życiu), jeżeli chodzi o znajomość i nie-znajomość języka obcego? W tym wpisie postaram się odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule wpisu oraz przedstawić to na moim przykładzie, od samego początku, do aktualnego momentu. Zapraszam do lektury.

Czy warto uczyć się języków obcych?

Uczyć, czy nie uczyć? No oczywiście, że TAK! Uczyć! I to bez zająknięcia mogę to odpowiedzieć każdemu, kto mnie o to zapyta. Znajomość języków obcych (nawet chociażby jednego) to jak dar – daje on tyle możliwości, które pozwalają na nieograniczone możliwości… Pierwszym i podstawowym powodem, dlaczego warto nauczyć się języka obcego to poszerzenie granic własnego świata. Poniżej cytat, który zauważyłem na plakacie w mojej byłej szkole w sali języka angielskiego, który zawsze mi się przypomina w najmniej odpowiednim momencie:

„Granice mego języka oznaczają granice mego świata.” – Ludwig Wittgenstein

Ah, jaką ten cytat ma moc prawdy – zabijającą! Nieznajomość języków obcych zamyka nam drogi do innych światów, jesteśmy ograniczeni tylko do tego, w którym żyjemy. Aby mieć je otwarte, musimy potrafić porozumieć się z innymi ludźmi spoza naszego światu. Inaczej będziemy zmuszeni żyć zamknięci w swoim, zacofanym świecie, jednojęzycznym.

Powody, dla których warto nauczyć się języka obcego

Praca, lepsza praca – jest to podstawowy powód, dla którego warto nauczyć się języka obcego. W dzisiejszych czasach znajomość języka obcego jest wymagana prawie przez co drugiego pracodawce. Bardzo śmiesznym, ale prawdziwym przykładem jest obowiązkowa znajomość dodatkowego języka niż ojczystego chociażby na stanowiska sprzątaczki!

Ale ważniejszym elementem jest to, że osoby znające język obcy zarabiają więcej niż Ci, którzy go nie znają. Wystarczy spojrzeć na wykres poniżej. Przykładem jest tutaj akurat język angielski. Trzeba również zauważyć, że im wyższe stanowisko, tym wyższe wynagrodzenia dla pracownika znającego dodatkowy język.

wynagrodzenia-jezyki-obce-wpis

Również otwiera Ci się możliwość pracy za granicą czy też zdalnie w swoim kraju dla firmy znajdującej się za granicą. Co do pracy za granicą – też trzeba zauważyć, że to nie będzie praca, do której decyduje się większość osób chcących znaleźć pracę za granicę np. prace sezonowe, prace fizyczne itp. nie znając języka obcego.

Szerszy dostęp do informacji – W internecie trudno czasami znaleźć pewne informacje w języku polskim, wtedy automatycznie zamykamy się na dany temat, ponieważ do niego nie mamy łatwego dostępu (bo nie jest po polsku). Znając język obcy mamy jeszcze to „wyjście awaryjne”, które daje nam większe szanse na znalezienie tego, czego szukamy.

Instrukcje obsługi urządzeń możesz czytać w innym języku, niż język polski. Warto zauważyć, że zdarza się, że instrukcji obsługi niektórych urządzeń nie ma w języku polskim, co za tym idzie, naszego urządzenia nie będziemy używać w pełni tego możliwości.

Również zdarzy się tak, że rozwiązanie jakiegoś problemu np. z naszym systemem na komputerze, z naszym samochodem nie znajdziemy w języku polskim, zaś dosyć często są dostępne w języku obcym. Wtedy czytamy jak rozwiązać problem, bądź jesteśmy zmuszeni za to płacić informatykom czy mechanikom niemałe pieniądze.

Pełna kultura – Przykładem może być tutaj chociażby wyjazd turystyczny. Jeżeli nie będziesz znał języka, w jakim posługują się ludzie w danym kraju, Twoje zwiedzanie ograniczy się tylko do z góry za planowych miejsc. Dodatkowo ograniczysz się tylko do informacji podanych w biuletynach turystycznych napisanych w ojczystym języku, co za tym idzie, zobaczysz tylko to, co spodobało się autorowi danej książęce, atlasu itp. Znając język będąc na miejscu będziesz czuł się pewniej, nawiązanie nowych znajomości czy kontakt z przedstawicielami danej kultury. Zawsze ktoś Ci coś dopowie np. podczas oglądania jakiegoś zabytku, będziesz mógł zapytać jakiegokolwiek przechodnia np. o trasę, co jeszcze warto odwiedzić, najlepsze miejsce na dobry spędzony wieczór itp. ? Zaś nie znając języka jesteś skazany tylko na siebie. Dodatkowo ta niepewność, strach w momencie, kiedy ktoś do Ciebie coś mówi w języku obcym jest paraliżująca.

Również możesz czytać książki w oryginalne – nie musisz czekać na wydanie zagranicznej książki (jeżeli w ogóle będą wydane w naszym języku) przez jakieś polskie wydawnictwo, tylko sięgasz po oryginał i czytasz!

Premiery filmów, czy też niedawno emitowane filmy oglądasz bez lektora czy napisów. Często zanim pojawią się one w języku polskim, minie trochę czasu Zaś znajomość języka obcego daje Ci tu znaczną przewagę. Również możesz rozumieć teksty piosenek swojego ulubionego wykonawcy.

Jakiego języka obcego się najlepiej nauczyć?

Najlepiej to jak najwięcej! Na naszym świecie jest aż 7 tysięcy języków, więc ich nigdy nie będzie za dużo przez nas nuczonych. Ale tak na poważnie – jaki język wybrać? Na początku trzeba sobie zadać pytanie, czy mamy jakiś cel związany z znajomością danego języka obcego np. do wybranego przez siebie kraju, bądź po prostu chcemy znać dodatkowy język. Jeżeli ktoś ma znajomych w Rosji i chce tam zamieszkać, pracować itp. to w takim wypadku najlepiej nauczyć się rosyjskiego. Ale jeżeli ktoś chce po prostu nauczyć się jakiegoś języka, aby po prostu znać i który mu przyniesie jakieś korzyści to odpowiedź jest prosta: ANGIELSKI!

Dlaczego właśnie język angielski?

Język angielski jest najczęściej używanym językiem w kontaktach międzynarodowych. Niekiedy określany jako pierwszy uniwersalny język ludzkości. Niezależnie gdzie będziesz, zawsze spotkać kogoś, kto będzie mówił w tym języku. Prawie wszelkie dokumenty, instrukcje itp. są sporządzone w języku angielskim, następnie tłumaczone na inne języki. Tak samo wygląda sprawa z produkcją filmową czy produkcją muzyczną. Jest to jeden z podstawowych języków obcych wymagany jako dodatkowy przez pracodawców.

Moja historia z językiem obcym…

Moja historia z językiem obcym zaczęła się na etapie szkolnym – lekcje angielskiego miałem już w podstawówce. Jednak nawet nie pamiętam jak przebiegła nauka tego mojego języka. Dopiero w gimnazjum przyszło mi się uczyć języka angielskiego, kiedy to podjąłem decyzję: – Nie będę uczył się języka angielskiego, bo jest mi on niepotrzebny, ja nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać! Ja będę pracować w swoim kraju! Jeszcze wtedy sobie nie zdawałem sprawy, że język angielski jest tak ważny – doświadczyć mi to przyszło dopiero w momencie, kiedy wyjechałem za granicę. Byłem pewny, że umiem język angielski i wystarczy mi go delikatnie „doszlifować” i będzie dobrze. Jednak się myliłem – i to bardzo.

Pierwszego dnia w Holandii (przeskocz do mojego wpisu opisującego przejazd do Holandii klik) zdecydowałem się, że przejdę się do sklepu zakupić kartę SIM lokalnego operatora, aby móc mieć dostęp do internetu i kontakt z Polską. Wchodzę do sklepu, podchodzę do lady chcąc zapytać kasjerki: – Czy mogę dostać tu kartę SIM? – Lecz w mojej głowie była pustka, dosłownie. Nie wiedziałem w ogóle co mam powiedzieć. Ten strach w moich oczach od razu został rozpoznany przez kasjerkę. Więc po prostu powiedziałem tylko: – SIM Card – Wskazała mi na karty SIM, to wziąłem pierwszą lepszą i tylko powiedziałem: – Okey, please. Wyszedłem stamtąd jak najszybciej… Wracając nie mogłem uwierzyć, byłem w szoku, że mój poziom języka jest zerowy. Jednak dalej było jeszcze gorzej…

Moja pierwsza praca w Holandii (klik do wpisu o mojej pierwszej pracy w NL) – wiadomo, nowy człowiek w pracy, to każdy chciał ze mną porozmawiać. Podchodzili i każdy zadawał pytania, lecz ja odpowiadałem: – Sorry, I don’t understant. To, że uważali mnie za „idiotę„, to jeszcze ja czułem się jak idiota. Ta bezradność po prostu w pewnym momencie mnie zabijała, kiedy chciałem coś powiedzieć, a nie mogłem, bo nie potrafiłem. To tak jak byś stracił głos, mowę… Dało mi to motywację, aby wreszcie nauczyć się języka angielskiego. Mimo, że byłem w Holandii i tam językiem na co dzień używanym jest język holenderski, to zdecydowałem, że jednak nauczę się angielskiego. Otóż angielski nie ogranicza mnie tylko do danego kraju – znając ten język mogę pojechać do Anglii, Niemiec czy Francji. Zaś jeżeli bym nauczył się holenderskiego, byłbym skazany na Holandię i kawałek Belgii, w której posługują się tym językiem. A tak to… świat stoi przede mną otworem…

Z dnia na dzień powiększałem swój zasób słówek ucząc się języka angielskiego za pomocą aplikacji w telefonie. Wymowę jak i pismo, tłumaczenie swoich ulubionych piosenek itp. Również zacząłem pracę między Portugalczykami, Turkami, którzy znali angielski i mówili do mnie w tym języku. Wiedzieli, że nie umiem języka – to mi bardzo dużo pomagali. Wiele się nauczyłem właśnie dzięki rozmowy – poprawiali mnie, kiedy powiedziałem coś źle, mówili mi nowe słówka itp. Oczywiście codziennie na naukę angielskiego poświęcałem około półtorej godziny, co dawało to naprawdę ciekawe efekty.

Któregoś dnia nawet doszedłem do wniosku, jaki ja byłem głupi nie chcąc uczyć się języka angielskiego – aż zdecydowałem, że napiszę to do mojej nauczycielki z gimnazjum, której wykrzyczałem wyżej napisane słowa, że nie chcę uczyć się języka angielskiego. Treść napisanej wiadomości:

Nadchodzi ten czas, że człowiek zaczyna pewnych rzeczy żałować… i tak przyszedł czas na mnie, że ja żałuję momentu, kiedy Pani chciała nauczyć mnie angielskiego, a ja usilnie mówiłem: – Po co mi będzie ten język potrzebny… ja się go nie uczę. A pamiętam, że Pani mówiła, że znać język angielski w tych czasach to podstawa. To prawda – po takim czasie pragnę Pani przyznać rację. Szkoda, że nie zrobiłem tego od razu i nie uczyłem się jak miałem taką możliwość. Teraz przyszedł czas, że muszę (chcę) to nadrobić. Jestem aktualnie w Holandii.. no i sobie powtarzam „Język jest granicami Twojego świata” – Jak świetnie to tutaj mogę po sobie poznać. Oczywiście ja nie boję się rozmawiać po angielsku – lecz jest to na zasadzie „Kali eat, Kali drink”
– Ale codziennie poświęcam sobie półtorej godziny na język angielski, aby poznać nowe słówka. Dążę do tego, aby bardzo dobrze rozmawiać w języku angielskim z innymi ludźmi. Ja chciałem podziękować… bardzo. Pozdrawiam!

Otrzymałem odpowiedź:

Mądry Polak po szkodzie… Czytam Twoje słowa z pewnym i rozbawieniem i smutkiem jednocześnie. Gdyby tak można było cofnąć czas… Najważniejsze jednak, że się uczysz. Człowiek uczy się piszesz całe życie. A Ty jeszcze masz motywację. To bardzo ważne. Masz też możliwość i potrzebę ciągłego używania języka, a to bardzo pomaga. Życzę Ci wielu sukcesów! (Nie tylko w kwestii angielskiego) […] I też cały czas się uczę.
Pozdrawiam serdecznie!

Dzięki pracy, w której miałem kontakt z obcokrajowcami na prawdę szybko kształciłem swój język – teraz jest mój język na poziomie podstawowym komunikatywnym. Codziennie sprawdzam jakieś słówka w słowniku, przeglądam jakieś znaczenia czy gramatykę w internecie. Nie ma dnia, w którym bym nie sprawdził chociażby jednego słówka.

Dzięki temu, że nauczyłem się tak języka angielskiego, moje granice się poszerzyły i mogłem znaleźć inną pracę, w której już ze swoim szefem musiałem rozmawiać po angielsku. I nie miałem obok siebie nikogo, kto by mi pomógł w razie czego – musiałem wiedzieć o czym do mnie mówi mój szef. A tak się tego bałem, ponieważ miałem barierę językową, która poniżała moją samoocenę i napawała mnie strachem przed „zająknięciem” się.

Oczywiście nie raz mam problemy z powiedzeniem czegoś, co mam na myśli, a to dlatego, że próbuję czasami tłumaczyć polski na angielski „słowo w słowo” – o co chodzi? Że nie potrafię (bo nie znam jeszcze) znaleźć jakiś angielskich odpowiedników polskich powiedzeń… na przykład: „be my guest” – tłumacząc to w potocznym angielskim jest: – Proszę, częstuj się. zaś ja bym przykładowo: – Please, you regale . Tłumacząc słowo w słowo to tak samo oznacza, jednak Anglik by nawet nie wiedział o co chodzi… Ale wiadomo, to kwestia nauki i czasu, by wszystko umieć…

Teraz język angielski daje mi bardzo dużo możliwości w życiu codziennym np. kupiłem sobie skuter i była mi niezbędna książka serwisowa do niego. Mogłem ją pobrać jedynie w języku… angielskim. Jako, że już ten język jakoś znam, bez problemu sobie z nią poradziłem. Czasami tylko wybrane sowa tłumaczę sobie przy tym powiększając swój zasób słownictwa. Również ostatnio miałem problemy z systemem – rozwiązanie znalazłem wpisując w przeglądarkę słowo kluczowe po angielsku. Pierwszy wynik w wyszukiwarce i problem rozwiązany.

Celem moim jest, aby swobodnie komunikować się w języku angielskim, oglądać filmy i czytać książki w języku angielskim. Przede mną jeszcze długi czas nauki – ale to wszystko zależy ode mnie – motywacja i systematyczność, a efekty będzie widać po niedługim czasie.

Nauka języka angielskiego w szkole – Elementem nauki języka angielskiego w szkole, która mi się bardzo nie podoba, to uczenie się piętnastu z kolei czasów zaprzeszłych w przeróżnych wariantach zdań potrójnie złożonych, kiedy to nikt nawet nie wie kiedy ich użyć w praktyce. Czasy podstawowe jak przyszły, przeszły czy teraźniejszy są rzadziej „wałkowane” niż te, które po prostu są zbędne, nawet nieużywane podczas rozmowy chociażby samych Anglików. Postanowiłem o to zapytać moją byłą nauczycielkę angielskiego Panią Agnieszkę – bardzo mnie interesowało, jak wygląda to z jej drugiej strony. Otrzymałem odpowiedź:

Dareczku, zgadzam się z Tobą – choć nie do końca. W naszych szkołach faktycznie dużo uwagi poświęca się gramatyce. Przydałby się większy nacisk na mówienie, ale chodzi o wyniki z egzaminów. Dopiero na maturze jest część ustna i w szkole średniej zaczyna się mówić… Na studiach tyle ćwiczyliśmy jak prowadzić ciekawe lekcje bez podręcznika. Sami tworzyliśmy zajęcia od podstaw. Były zabawy, rozmówki, dużo ruchu i interakcji uczeń-nauczyciel i uczeń-uczeń… A potem przyszła rzeczywistość… Rozkłady materiału, liczenie tematów lekcji, rozliczanie się z „przerobienia” podstawy programowej, no i wyników egzaminów. A do tego jeszcze utrzymanie dyscypliny w klasie było i jest wyzwaniem… Ciężko jest odejść od podręcznika i zwyczajnie cieszyć się uczeniem, gdy ciągle ktoś mnie ze wszystkiego rozlicza i trzeba dbać o zadowolenie urzędników i polityków. Z drugiej strony jakoś Ci nasi uczniowie sobie radzą. Okazuje się, że Polska jest w czołówce. Boję się, że możesz patrzeć przez pryzmat swoich doświadczeń… Pamiętaj, że ogromne znaczenie ma motywacja uczniów. Jeśli ktoś nie chce, to się nie nauczy, a i innym przeszkodzi… Wystarczy odrobina dobrych chęci i są postępy. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że „szkoła nie nauczyła”, ale wystarczy zapytać o odrabianie prac domowych, o to czy ów uczeń sam coś zrobił po szkole, by utrwalić to, co było na lekcji. Wiesz, nauka nie musi być czymś nieprzyjemnym. Uczniowie którzy się wyróżniają w nauce języka często oglądają filmy bez lektora, czy dubbingu, tłumaczą teksty swoich ulubionych piosenek, czytają prasę po angielsku, nawet Facebook może być użyty, bo porozmawiać z kimś w drugim języku. Znam kilka osób, które świetnie opanowały język dzięki oglądaniu angielskich bajek dla dzieci. Można sporo zarzucić szkole. Z pewnością przydałoby się wiele zmian. (Np. zamiast likwidować gimnazja można by zagwarantować naukę języka w małych grupach – teraz podział jest dopiero w klasach liczących powyżej 25 osób, a więc jeśli klasa ma 24 osoby, to uczy się w całości. Moim marzeniem jest pracownia multimedialna z dobrym sprzętem i szybkim łączem internetowym. Moglibyśmy komunikować się z uczniami z całego świata… Teraz nagrywamy różne materiały w szkole, ale montujemy je w domach i stamtąd zamieszczamy w sieci). Jeśli jednak chcemy osiągnąć cel jakim jest praktyczna nauka języka, nie patrzmy na to, co dadzą nam inni, ale na to, co sami możemy dać sobie.

Ta odpowiedź jest bardzo interesująca – jest w niej tyle ciekawych informacji zawartych, a także odpowiedź na moje pytanie. Myślę, ze ona również odpowiada na wiele waszych pytań.

Podsumowanie

Podsumowując nauka języków obcych to tylko nasz wybór i motywacja. Jeżeli chcemy nauczyć się języka i chcemy nim się posługiwać, można się go nauczyć. Są na świecie osoby, które potrafiły przyswoić język obcy w ciągu dwóch tygodni! Wiadomo – nie nastawiajmy się na taki cud, bo musielibyśmy wszystko przemyśleć, poświęcać po kilka, a nawet kilkanaście godzin na naukę dziennie. Ale aby w normalnym tempie nauczyć się języka obcego wystarczy chociażby godzina czy dwie dziennie na naukę. Poczytać coś, tłumaczyć. Wystarczy rozejrzeć się za darmowymi aplikacjami mobilnymi, stronach internetowych itp., które oferują naprawdę bardzo ciekawe rodzaje nauki. Od słuchania, pisania po mówienie! Wybierz swój język, którego chcesz się uczyć i do dzieła!

A czy Wy posługujecie się jakimś językiem obcym? Jak myślicie, czy bez języka w dzisiejszych czasach da się żyć? Czekam na wasze odpowiedzi w komentarzach!

3 komentarze

  1. Zgadzam się z Tobą. Angielski na przyzwoitym poziomie już umiem, moi rodzice bardzo cisnęli, żebym uczył się języków. Do Anglii ani USA póki co się nie wybieram, ale mam zamiar zacząć pracę w Niemczech, więc znalazłem też podstawowy kurs dla elektryków na FB DaFi i będę uczył się online, a potem w praktyce na miejscu!

    • Cześć Krzysiek!
      Świetna decyzja – warto próbować. Choć nauka nigdy nie odzwierciedli tego, jak jest to w praktyce. Jednak jeżeli chcesz szybko się nauczyć języka, to po prostu rozmawiaj z ludzmi, nie bój się robić błędów – najczęściej Cię poprawią, albo pomogą aby zrozumieć co masz na myśli. Jeżeli czegoś nie będziesz potrafił wytłumaczyć, użyj synonimów, pokaż itp. 🙂 Wtedy najszybciej się uczysz, szczególnie słowek.
      Powodzenia życzę tam w Niemczech i pamiętaj, aby się nie dać oszukać! (Również na blogu piszę jak zostałem oszukany przez agencję pracy)
      Pozdrawiam, Dariusz.

  2. Oczywiście, ze warto! Polecam stronę [www].pl która bardzo ułatwia nam wybór szkoły, w wyszukiwarce wystarczy, ze wpiszemy język, którego chcemy sie uczyc oraz miejscowośc w ktorej mieszkamy, badz tam gdzie chcemy sie uczyc. Mi bardzo pomogła, wiec polecam innym ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *